BIOENERGOTERAPIA
korzyści
BIOENERGOTERAPIA
korzyści
Książka Algorytm Przypadku
To niezwykła lektura, bogata w praktyczne porady i skuteczne ćwiczenia, które pomogą czytelnikowi zrozumieć, jak jego myśli, emocje i ciało kształtują jego rzeczywistość. Autor doskonale tłumaczy, w jaki sposób nasza wewnętrzna sfera wpływa na nasze ciało i jak możemy wykorzystać tę wiedzę, aby poprawić swoje zdrowie i dobrobyt. Przedstawia również wyjątkowy sposób korzystania z różnorodnych narzędzi do głębszego zrozumienia siebie i innych, jak również sztukę miłości i wybaczenia jako kluczową siłę transformacji osobistej.
Konsultacje u bioenergoterapeuty są dla osób, które czują, że utknęły — w życiu, w głowie albo w emocjach — i chcą to poukładać oraz odzyskać poczucie kierunku.
To może być dla Ciebie, jeśli:
- Masz wrażenie, że życie „nie idzie” — mimo starań wciąż stoisz w miejscu, a frustracja narasta.
- Jesteś w relacji i dajesz z siebie dużo, ale w środku masz chaos: nie wiesz, czy walczyć dalej, czy odpuścić, bo intuicja i rozum ciągną w różne strony.
- Masz pomysły na biznes lub zmianę pracy, ale coś Cię blokuje: lęk, brak jasności, rozproszenie, poczucie „nie teraz” — i chcesz to sprawdzić na spokojnie, bez presji.
- Stoisz przed ważną decyzją (przeprowadzka, rozstanie, nowy etap, duży krok) i czujesz, że potrzebujesz wewnętrznego „kompasu”, a nie kolejnej opinii od znajomych.
- Czujesz, że zeszłaś/zeszedłeś z własnej drogi: jesteś „jakiś/a nie swój/a”, jakbyś żył/a cudzym scenariuszem, pod cudze oczekiwania.
- Masz w głowie nadmiar myśli, napięcie, rozdrażnienie, spadki nastroju — i psychika zaczyna siadać, bo nie ma już gdzie tego upchnąć.
- Czujesz trudne, niewyjaśnione ograniczenia: jakby coś Ci „wisiał” na plecach, coś ciągle Cię ściąga w dół, mimo że zewnętrznie „wszystko powinno być OK”.
- Masz poczucie wpływu z zewnątrz — nazwij to jak chcesz: klątwy, złorzeczenia, cudze intencje, projekcje, „złe oko”, czy po prostu toksyczne relacje i energia ludzi — i chcesz się od tego odciąć i wrócić do siebie.
Jedno uzdrawianie u bioenergoterapeuty może obejmować pracę na kilku poziomach – zależnie od tego, z czym przychodzisz i co w danym momencie jest „źródłem” problemu:
- Ciało fizyczne – wsparcie w powrocie do równowagi i poprawie samopoczucia.
- Ciało energetyczne – oczyszczanie i wzmacnianie energii, co często przekłada się na stabilniejszy nastrój i większy spokój w głowie.
- Ciało egzystencjalne – praca nad „losem”, czyli nad tym, co w życiu powtarza się jak schemat i blokuje rozwój.
- Struktury przestrzenne – porządkowanie wpływu przestrzeni i układów wokół Ciebie, aby łatwiej było domykać sprawy, realizować cele i wracać na właściwe tory.
- Ciało duchowe – odzyskiwanie wewnętrznej harmonii i człowieczeństwa, co wspiera poprawę relacji z ludźmi i poczucie sensu.
- Ciało ponadduchowe – aktywacja głębszych zdolności i percepcji (np. jasnowidzenie, jasnoczucie, jasnowiedzenie) oraz praca z doświadczeniami poza codzienną świadomością, w tym tematy podróży astralnych.
Bioenergoterapeutą może zostać każdy – w sensie, że każdy człowiek potrafi przekazywać wsparcie energią, intencją i obecnością. Najprostszy przykład to matka, która przytula dziecko: uspokaja je, „oddaje” mu część swojej siły, reguluje jego napięcie. To naturalny mechanizm, który bierze się z biologii i więzi.
Różnica między osobą „wspierającą” a skutecznym bioenergoterapeutą polega na potencjale, jaki wytwarza i przekazuje. Ten potencjał rośnie wraz z pracą nad sobą: czystością intencji, dojrzałością emocjonalną, etyką i wewnętrzną stabilnością. Mówiąc wprost: im ktoś jest lepszym człowiekiem i bardziej świadomie żyje, tym większą ma zdolność realnego wspierania innych.
W podejściu, które reprezentuję, człowiek nie kończy się na ciele fizycznym. Ciało to tylko najbardziej „gęsty” fragment całości. Reszta to warstwy subtelniejsze: energetyczne, emocjonalne, mentalne i duchowe. Kiedy ktoś rozwija percepcję (np. jasnoczucie, jasnowiedzenie, jasnowidzenie), zaczyna widzieć szerzej: schematy, obciążenia, wpływy z zewnątrz, projekcje, a także to, co ktoś potrafi nazwać klątwą czy nawiedzeniem – niezależnie od języka, jakim to opisujemy.
Większość osób rodzi się z ograniczeniami – rodzinnymi, emocjonalnymi, mentalnymi czy energetycznymi. Dobra wiadomość jest taka, że można je zdejmować i budować siebie od nowa. To nie jest „magia na klik”, tylko proces, który wymaga konsekwencji i czasu.
W Polsce bioenergoterapia ma też stronę formalną: żeby działać odpowiedzialnie, trzeba mieć wiedzę i przygotowanie. Wymaga to lat pracy nad sobą oraz nauki – m.in. anatomii, podstaw medycyny i dodatkowych obszarów, które pozwalają rozumieć człowieka całościowo.
Ponieważ przez lata tematem zajmowały się również osoby nieprzygotowane, narosło mnóstwo mitów i szkodliwych uproszczeń. Bioenergoterapia ma swoje pułapki: ktoś może „pomóc” w jednym obszarze, a w innym – przez brak higieny energetycznej, brak umiejętności oczyszczania siebie i klienta, albo brak rozumienia procesu – zwyczajnie zaszkodzić. Zdarza się, że klient czuje poprawę, a potem pojawia się spadek, chaos albo przeciążenie.
Dlatego kluczowe są: czystość intencji, praca nad emocjami i myślami, umiejętność oczyszczania po zabiegach oraz wysoka etyka pracy. Chodzi o to, żeby osoba, która przychodzi po pomoc, dostała możliwie największy „potencjał dodatni”: wzmocnienie, klarowność, ulgę, lepsze decyzje i realne przesunięcie na korzystniejsze tory życiowe.
Konsultacje u bioenergoterapeuty często wyglądają inaczej, niż ludzie sobie to wyobrażają. Niezależnie od tego, czy spotykamy się na żywo, czy rozmawiamy telefonicznie, schemat jest podobny: najpierw jest diagnoza, potem omówienie, a na końcu działanie dopasowane do Ciebie.
Podczas konsultacji człowiek jest diagnozowany wielowymiarowo – od sygnałów z ciała fizycznego, przez funkcjonowanie umysłu i psychiki, aż po powtarzające się schematy życiowe i „ścieżki losu”. W trakcie pojawiają się również odczyty z zakresu jasnowidzenia, dzięki czemu możesz pytać m.in. o to, co będzie dla Ciebie korzystne:
w relacji partnerskiej, w decyzjach biznesowych, w wyborze kierunku rozwoju, a także w obszarze zdrowotnym.
W niektórych przypadkach (przy konsultacji osobistej) wplatamy dodatkowo odczyty z biorezonansu i omawiamy możliwą przyszłą suplementację. W wybranych sytuacjach pracujemy też z tym, co ukryte w podświadomości – gdy widać, że to właśnie tam leży główny blok.
Na końcu uruchamiane jest działanie indywidualne – ukierunkowane na Ciebie i na temat, z którym przychodzisz. Całość konsultacji wraz z działaniem zazwyczaj mieści się w około 90 minutach.
Konsultacje telefoniczne: o ustalonej godzinie dzwonimy na podany numer lub łączymy się przez wybrany komunikator.
Konsultacje osobiste: o ustalonej godzinie spotykamy się w lokalizacji wskazanej przez uzdrowiciela.
Uzdrawianie na odległość wygląda prosto organizacyjnie, ale samo działanie jest indywidualne.
W sklepie znajduje się usługa bioenergoterapii na odległość. Podczas zakupu wybierasz dzień, w którym ma zostać uruchomione działanie. W wybranym dniu – najczęściej wieczorem, w godzinach 21:00–23:00 – uruchamiamy pracę ukierunkowaną na oczyszczanie, wzmacnianie i ustawianie energetyczne.
Po wykonaniu działania wysyłamy wiadomość z potwierdzeniem.
Ważne: nie każdy temat da się „zamknąć” jednym działaniem. Im cięższy i bardziej złożony problem, tym częściej potrzebny jest proces i kilka etapów pracy. Dotyczy to szczególnie spraw mocno związanych z biologią i stanem zdrowia – tutaj tempo zmian bywa wolniejsze.
Równie istotne jest to, co dzieje się między działaniami. Gdy ktoś nie wprowadza żadnych zmian, żyje w stałym przeciążeniu emocjonalnym lub nie pracuje nad sobą, efekt potrafi szybciej wygasać, a proces może zwolnić albo się zatrzymać – wtedy potrzebne są kolejne działania.
Są też przypadki, w których – mimo naszego doświadczenia – możliwości są ograniczone, szczególnie gdy problem jest mocno osadzony w czynnikach stricte biologicznych. Jednocześnie w wielu sytuacjach potrafimy realnie wesprzeć i odczuwalnie poprawić funkcjonowanie – dlatego zawsze podchodzimy do tego indywidualnie.
Fizyczne odczucia po uzdrawianiu mogą się różnić – zależą od osoby, jej wrażliwości, aktualnego stanu organizmu oraz rodzaju działania. Poniżej najczęstsze reakcje, które mogą pojawić się w trakcie lub po zabiegu bioenergoterapii (na miejscu lub na odległość).
W trakcie działania mogą wystąpić:
- uczucie ciepła albo chłodu w różnych częściach ciała
- wrażenie przepływu „prądów” / fal energii
- mrowienie, drżenia
- uciski lub napięcia w okolicach głowy
- pobudzenie i przypływ siły albo odwrotnie – senność i głęboki relaks
Po działaniu mogą pojawić się:
- ulga, lekkość, większa jasność myślenia
- spokój wewnętrzny, poczucie harmonii, rozluźnienie
- suchość w ustach, większe pragnienie lub większy apetyt
- zmiana nastawienia, inne spojrzenie na sprawy, łatwiejsze podejmowanie decyzji
- poprawa humoru i większa „lekkość” emocjonalna
- krótkotrwałe reakcje oczyszczające: katar, biegunka, ból głowy, podwyższona temperatura, dreszcze
- odruchy wymiotne lub wymioty (rzadziej)
- miejscowe bóle (np. pleców/kręgosłupa) – czasem pojawiają się przy rozluźnianiu napięć i zmianie „postawy” ciała
- zmęczenie lub osłabienie, potrzeba snu
- nagła chęć porządków i zmian w otoczeniu (np. sprzątanie, reorganizacja)
Jeśli reakcje są intensywne, długo się utrzymują albo budzą niepokój, warto to zgłosić – wtedy dopasowujemy dalsze działania do Twojej reakcji.
Bioenergoterapia i religia (katolicka, żydowska, prawosławna czy jakakolwiek inna) czasem wchodzą ze sobą w konflikt – głównie dlatego, że religie mają własne ramy, zakazy i interpretacje. W moim podejściu człowiek powinien być wolny: mieć prawo szukać pomocy i rozwoju bez strachu, że „nie wolno”. To Ty odpowiadasz za swoje decyzje i swoje życie.
Samo „bio” to po prostu człowiek – nasze ciało, dłonie, układ nerwowy, obecność. Energia natomiast jest wszędzie: w myślach, emocjach, działaniu, w pracy, a nawet w pieniądzu (bo jest ekwiwalentem włożonej energii i czasu). I tak jak w życiu, ta energia może mieć kierunek wspierający albo obciążający. Dlatego w sieci można znaleźć teksty, które mają jakąś cząstkę prawdy… ale większość to powielane opinie bez praktyki i bez zrozumienia, że każdy przypadek jest inny i powinien być traktowany indywidualnie.
Jeśli ktoś się zastanawia, czy bioenergoterapia działa i czy jest „bezpieczna”, to da się to zweryfikować bardzo prosto – po skutkach. Po dobrej, wspierającej pracy człowiek zwykle czuje się lżej, spokojniej, ma jaśniejszą głowę, łatwiej mu podejmować decyzje, a relacje i codzienne funkcjonowanie nie lecą w dół. Czerwone flagi są odwrotne: nagłe pogorszenie samopoczucia, chaos w głowie, spadek jakości myśli, konflikty, poczucie „ciemności”, rozjechane relacje czy dziwne straty w życiu.
Najważniejszym filtrem są realne doświadczenia i opinie ludzi. Jeżeli klienci wracają, są zadowoleni i polecają – to jest najprostsze, życiowe świadectwo jakości pracy.
Bioenergoterapia na odległość jest praktykowana od wielu lat i w wielu przypadkach daje bardzo dobre rezultaty. W pracy z warstwą energetyczną i duchową odległość nie jest kluczowym czynnikiem, dlatego działanie na odległość może być porównywalne do działania podczas spotkania osobistego.
W praktyce większość pracy i tak odbywa się „poza” dotykiem fizycznym. Na spotkaniach stacjonarnych rzadko dotykamy ciała – różnica polega głównie na tym, że na miejscu łatwiej precyzyjnie skupić się na konkretnym obszarze oraz dołożyć element wsparcia z poziomu fizycznego, co czasem przyspiesza odczuwalne zmiany. Natomiast sama praca na poziomie energetycznym/duchowym przebiega podobnie zarówno na żywo, jak i na odległość.
Warto też pamiętać, że człowiek nie składa się wyłącznie z „ciała fizycznego”. To tylko jedna z warstw. W uproszczeniu: warstwy są ze sobą połączone i wpływają na siebie. Dlatego działając na poziomie energetycznym, można pośrednio oddziaływać na samopoczucie i funkcjonowanie ciała fizycznego. Im ktoś ma spokojniejszy, jaśniejszy i bardziej otwarty umysł, tym łatwiej utrzymuje efekt i szybciej zauważa zmiany.
Mocne medium najczęściej jest czymś, z czym człowiek się rodzi. Medium to osoba o wyjątkowej wrażliwości i zdolności odbierania informacji z poziomu niefizycznego – tego, co wiele osób nazywa duszami, duchami czy „zaświatami”.
U części ludzi te zdolności da się też w pewnym stopniu rozwinąć: poprzez pracę nad percepcją, wyciszenie, praktykę i higienę energetyczną. Różnica jest taka, że osoby z naturalnym „darem od urodzenia” zwykle odbierają sygnały bardziej klarownie i precyzyjnie, a przekaz bywa u nich stabilniejszy.
Im silniejsze medium, tym łatwiej mu rozróżniać, co jest faktycznym odczytem, a co tylko własną interpretacją – i tym dokładniej potrafi przekazać informacje, które „przychodzą” z tego poziomu.
Radiesteta to osoba, która zajmuje się radiestezją, czyli wyczuwaniem energii i „promieniowania” w przestrzeni. Najczęściej dotyczy to m.in. żył wodnych i stref, które według wielu osób potrafią wpływać na jakość snu i samopoczucie (ciekawostka: koty często wybierają takie miejsca).
W praktyce radiesteci korzystają z narzędzi takich jak różdżka lub wahadełko, ale osoby z bardzo dużą wrażliwością potrafią odczytywać takie informacje również bez narzędzi – po prostu czują je lub „widzą” w swoim odbiorze.
Radiestezja bywa wykorzystywana do porządkowania przestrzeni tak, aby dom funkcjonował lepiej dla mieszkańców – na przykład przez ustawienie łóżka, biurka czy stref wypoczynku w miejscu, gdzie sen i regeneracja są łatwiejsze. Poza samymi strefami w przestrzeni można też odczytywać wpływ przedmiotów i otoczenia, a dobrze zrobione zmiany potrafią pozytywnie przełożyć się na psychikę i codzienne działanie.
Potrzebujesz takiej usługi? Kliknij tutaj
Hipnoterapia to podróż w głąb siebie – do miejsc, w których powstają Twoje automatyczne reakcje, schematy i „warunkujące” sceny z przeszłości. Docierając do podświadomości (a czasem także głębiej – do nieświadomości), można zacząć zmieniać to, co do tej pory sterowało Tobą w tle: lęki, napięcia, nawyki, blokady, a także sposób postrzegania siebie i świata.
Często mówi się, że hipnoterapia dotyczy głównie emocji – i to prawda, ale tylko częściowo. Emocje są jednym z kluczowych elementów, jednak praca w hipnozie obejmuje również przekonania, wzorce zachowań, reakcje ciała i wewnętrzne „programy”, które potrafią utrzymywać problem latami.
W podejściu, które stosujemy, podświadomość ma kilka poziomów – wiele osób zatrzymuje się dość płytko, a im głębiej schodzimy, tym większe są możliwości trwałej zmiany. Dzięki wieloletniej praktyce potrafimy pracować na głębszych warstwach, co sprawia, że w jednej sesji często da się osiągnąć znacznie więcej niż przy pracy tylko na poziomie „objawów”.
W wybranych przypadkach wchodzimy również w tzw. regresję hipnotyczną – czyli głębsze poznanie źródeł wzorców, które mogą wykraczać poza bieżące życie. To praca wymagająca bardzo dobrej współpracy z nadświadomością i nie jest potrzebna każdemu – stosuje się ją wtedy, gdy jest ku temu realna potrzeba i gotowość.
Więcej informacji znajdziesz tutaj:
Bioenergoterapia – efekty zabiegów / opinie
Serdecznie polecam pana Marka, który pomógł mi odzyskać siły witalne i nie tylko przy chorobie dotyczącej nieswoistego wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Dzięki jego pomocy odzyskałem zdrowie na tyle, że mogę funkcjonować swobodnie. Dziękuję pięknie za poświęcony czas i pomoc, dzięki której mogę żyć pełnią życia. Pozdrawiam :)
Terapia pomogła mamie w ciężkim stanie Covidowym (oiom). Nie wiedziałam już co robić, bezsilność spowodowała, że szukałam każdej opcji pomocy trafiając na bioenergoterapie. Lekarze byli w szoku co się zaczęło dziać z nią w dniu i dzień po bioenergoterapii. Usunęła z płuc wszystko, saturacja wróciła do normy, w ciągu 4 dni wyszła do domu. Po wyjściu ponowiłam uzdrawianie, oczyszczone zostały tym razem jelita i czuje się jak nowonarodzona. Następnym razem skorzystam na sobie… bo sami lekarze określili to jako cud…
Zgłosiłam się o pomoc do Pana Marka w dość ciężkim stanie psychicznym; bywałam u wielu bioenergoterapeutów, ale nie było rezultatów. Idąc na konsultacje nie miałam nadziei na poprawę mojego stanu, zmusiłam się jednak i poszłam na wizytę. Nie będę opisywać w jak ciężkim stanie byłam ( wystarczy, że wspomnę o 2 próbach samobójczych), opiszę jedynie, że Pan Marek uratował moje życie i przywrócił do funkcjonowania, znowu pragnę żyć; depresja zniknęła; czuję radość z każdego dnia. Dla mnie to wyjątkowy terapeuta, pełen ogromnej wiedzy, dobra i empatii. Depresja to podstępna choroba, ; mój lekarz psychiatra stwierdził, że jestem w dobrym stanie psychicznym i mogę odstawić leki. Jeszcze raz dziękuję i będę każdemu polecać usługi Pana Marka.
Dzień dobry Pani Kasiu,
Zgodnie z rozmową po piątkowej wizycie 1 października opiszę swoje odczucia :)Po wyjściu od Pani byłam dość oszołomiona w pozytywnym sensie co pewnie było po mnie widać.Czułam duży relaks i wewnętrzny spokój. Odniosłam wrażenie, że moje dłonie w dotyku są „aksamitne” i więcej czują.Noc przespałam twardym snem. Nazajutrz obudziłam się z uczuciem takim jakbym miała grypę tylko bez temperatury. Dość silne osłabienie, twarz jakby podpuchnięta, sporych rozmiarów tzw. worki pod oczami, zachrypnięty głos i spory ból głowy.Spałam do około godziny 13 z przerwami na wypicie ciepłej wody z imbirem i cytryną.Zaznaczę, że raczej jestem „poranną osobą” i nie mam w zwyczaju spać długo :)Po 13 wyszłam na spacer bliżej natury. Pomału zaczęłam zbierać siły i w okolicy wieczora już czułam się lepiej. Na kolejny dzień czułam się znacznie lepiej ale też dałam sobie czas i w zasadzie większość dnia przesiedziałam grzejąc się d słońca w ogrodzie :)Zauważyłam, też większe wyczulenie na dźwięki.W ciągu tygodnia energia powróciła może nawet z nadmiarem :)Ogólnie przestał mi towarzyszyć to nieznośne uczucie „przytłoczenia, lęku, strachu”Podczas sesji zauważyła Pani, że byłam tzw „marionetką” i był to bardzo trafne.Niestety w moim otoczeniu znajdują się osoby, które bardzo mocno wpływały na mnie przez lata.Zawsze wydawało mi się, że mam tzw silny charakter ale głęboko czułam się lekceważona z moimi potrzebami jako dorosłej kobiety. Miałam wrażenie, że dla rodziny jestem wciąż 5 letnią Zuzią. 5 letnia terapia pomogła mi pomału stawiać granice jednak cały czas mnie coś „blokowało” Nie byłam wstanie tego się wyzbyć stąd moja wizyta u Pani :)Sprawy zawodowe wciąż gdzieś mi się plątały, mieszały etc… Jak zaczynało coś się układać to i tak finalnie przy końcu nie dochodziły do skutku. Co dodatkowo mnie przytłaczało.Na przestrzeni ostatniego tygodnia sprawy zawodowe, które były w toku szczęśliwe doszły do skutku :) Może to zbieg okoliczności a może część procesu ;)Osobiście mam nadzieję, że ten pozytywny proces będzie trwał. Jedyną moja obawa jest taka, że cześć osób z rodziny, które nie do końca mi sprzyjają będą nadal „przeszkadzać” ale pomału nauczę się odbijać od tego :)Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
Jeżeli zastanawiacie się czy bioenergoterapeuta to dobry pomysł to powiem tylko tyle – nie zastanawiajcie się tylko działajcie. Dzięki Panu Markowi czuję się świetnie cały wewnętrzny niepokój, stres złe emocje minęły już po pierwszej sesji. Czuję się doskonale psychicznie i fizycznie. Pan Marek uzdrawiał również moja córkę z autyzmem. Po 3 tygodniach komunikacja wzrosła, częściej wychodzi z swojego świata. A ja doczekałam się pierwszego ” kocham Cię mamo”. Ciężko znaleźć dobrego bioenergoterapeutę, my miałyśmy szczęście trafić na doskonałego. Dziękujemy P. Marku do zobaczenia!!
„Czasami jest tak źle ze już gorzej być nie może. Problemy zdrowotne i towarzyszący im ból zamieniają egzystencję w wegetację. Tak miedzy innymi było ze mną. Zrządzenie losu a może też zwykły przypadek postawiły na mojej drodze Marka. Podczas rozmowy od niechcenia wspomniałem o problemach z plecami. Poprosił o odrobine zaufania i cierpliwość oraz zgodę na pomoc. Z powątpiewaniem zgodziłem sie. Gorzej juz być przecież nie mogło. Szybko zauważyłem ze mój stan ulega zmianie. Psychika zaczęła funkcjonować inaczej a motoryka ulegała znacznej poprawie. Byłem zdumiony. Od Marka dowiedziałem sie ze ciało fizyczne to nie wszystko. Dbanie o siebie to nie tylko kwestia pokarmu i ruchu fizycznego. Wiedza i doświadczenie które posiada Marek zapoczątkowały wielkie zmiany w moim życiu. Jestem mu bardzo wdzięczny i szczerze polecam jego usługi.”
Jeśli potrzebujesz wsparcia, to dobrze trafiłeś. Dostałem profesjonalna pomoc w szybkim czasie. Bardzo polecam!
“Polecam. Miałam problem z bólem kręgosłupa, bolał odcinek lędźwiowy, szyjny, piersiowy, o różnym rodzaju napięcia, głównie w sposób przeszywający i ostry, aż do braku możliwości wyprostowania, szybko przeszło i już półtora roku nie odczuwam dolegliwości”
“Marku wielkie dzięki za doładowanie mamy i pomoc w myśleniu. Masz chłopie wielką moc!!! “
“Witaj! Gardło elegancko! Chałtura zaśpiewana do końca bez problemu:) Łącznie z niedzielą. Janutek nasz jak młody bóg :D”













